Spęd

Okładka książki Spęd Mateusz Lubach
Okładka książki Spęd
Mateusz Lubach Wydawnictwo: Wydawnictwo Nocą fantasy, science fiction
555 str. 9 godz. 15 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Nocą
Data wydania:
2023-12-06
Data 1. wyd. pol.:
2023-12-06
Liczba stron:
555
Czas czytania
9 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396927743
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
117
117

Na półkach: ,

TRANSFER ŚWIADOMOŚCI DO NOWEGO CIAŁA STAŁ SIĘ FAKTEM.
TYLKO CO UTRACILIŚMY W ZAMIAN ZA NIEŚMIERTELNOŚĆ?

Rzadko kiedy sięgam po książki z gatunku science fiction. Nie dlatego, że ich nie lubię. Po prostu jakoś niezbyt często ich opisy mnie zaciekawiają do tego stopnia, abym poświęciła im przysłowiowe pięć minut. Jednak, gdy w oczy rzuciła mi się okładka "SPĘDU" i jej opis to coś zaiskrzyło i wiedziałam, że muszę poznać tę historię...

W niezbyt odległych latach od obecnych, człowiek może odrodzić się na nowo, w innym ciele, pamiętając swoje poprzednie życie. Brzmi to abstrakcyjnie, prawda? Kto wie jednak, co przyniesie nam przyszłość...

Wracając jednak do książki - mogłoby się wydawać, że ludzie dzięki technololgi mogą żyć wiecznie. Co jeśli ktoś nieproszony włamie się do systemu, wpuści wpirusa i zniszczy prawie całą zawartą w nim pamięć? W dodatku uchodzi mu to wszystko na sucho.

Dekadę po tym wydarzeniu Wrocławska Delegatura Komendy Głównej Policji we Wrocławiu ponownie otwiera śledztwo, a do jego rozwiązania wyznacza dwójkę śledczych, Adama i Tiję.

"Spęd" to taka mała cegiełka, ponieważ liczy sobie ponad 550 stron. Autor wykorzystał
w niej wiele wydarzeń, które miały miejsce w rzeczywistości i stworzył z nich przerażający, lecz bardzo realny świat naszej przyszłości. Można powiedzieć, że ta książka nie jest książką jednego gatunku. Owszem, nad wszystkim góruje tutaj SF, jednak autor świetnie wplata w historię wątki obyczajowe, jak i kryminalne. Lubię takie połączenia.

Dodatkowym atutem "Spędu" jest akcja, która dzieje się we Wrocławiu! Science fiction kojarzy mi się przede wszystkim z klimatem amerykańskim i japońskim. A tu proszę, taka niespodzianka. Pan Mateusz przedstawił nam przyszłość stolicy Dolnego Śląska swoimi oczami i wyszło mu to świetnie!

Zachęcam Was do zapoznania się z piórem autora, jest ono lekkie i przyjemne w odbiorze. Dzięki temu objętość tej historii nie ma znaczenia ;) Całość oprócz rozrywki skłania nas, czytelników do refleksji. JAK NAJBARDZIEJ POLECAM.

TRANSFER ŚWIADOMOŚCI DO NOWEGO CIAŁA STAŁ SIĘ FAKTEM.
TYLKO CO UTRACILIŚMY W ZAMIAN ZA NIEŚMIERTELNOŚĆ?

Rzadko kiedy sięgam po książki z gatunku science fiction. Nie dlatego, że ich nie lubię. Po prostu jakoś niezbyt często ich opisy mnie zaciekawiają do tego stopnia, abym poświęciła im przysłowiowe pięć minut. Jednak, gdy w oczy rzuciła mi się okładka "SPĘDU" i jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
223
117

Na półkach:

Bardzo średnio. Zainteresował mnie Wrocław jako miejsce akcji, ale zupełnie tego nie czuć. Niby są znane mi nazwy ulic, ale w sumie różnicy mi to żadnej nie robi. Postacie w tej książce kojarzą mi się z bohaterami seriali tworzonych na zlecenie Polsatu przez ATM grupę, czyli miejscową wytwórnię specjalizującą się w paradokumentach. A kojarzą mi się, bo są równie sztuczne i słabo napisane.
Warsztat pisarki niewyrobiony. Widać to po błędach, składni, narracji, prowadzeniu fabuły. Dużo wodolejstwa i grafomanii. Autor ma talent, bo czytałem gorsze rzeczy, ale brakowało tutaj konkretnego edytora, który usuwałby coraz to śmielsze monologi albo chociaż dał pisarzowi lepę w potylicę na otrzeźwienie.
Tragedii nie ma, ale nie polecam. Są lepsze pozycje do marnowania czasu.

Bardzo średnio. Zainteresował mnie Wrocław jako miejsce akcji, ale zupełnie tego nie czuć. Niby są znane mi nazwy ulic, ale w sumie różnicy mi to żadnej nie robi. Postacie w tej książce kojarzą mi się z bohaterami seriali tworzonych na zlecenie Polsatu przez ATM grupę, czyli miejscową wytwórnię specjalizującą się w paradokumentach. A kojarzą mi się, bo są równie sztuczne i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
176
176

Na półkach:

Spotkałem się z opiniami, że Spęd Mateusza Lubacha to książka z gatunku urban fantasy. Cóż, ja tak nie uważam. Dla mnie to połączenie science fiction, dokładniej cyberpunku z powieścią kryminalną. Wątek detektywistyczny dominuje w książce i sprawia, że dajemy się ponieść historii, która pokazuje nam całkiem niedaleką przyszłość, bo już za czterdzieści lat, kiedy strach przed śmiercią jest praktycznie nieodczuwalny, bo każdy może przenieść swoją świadomość wraz ze wspomnieniami do nowego ciała. To umożliwiają osiągnięcia naukowców i co ciekawe polskich uczonych i bioinżynierów, dokładniej z Wrocławia, który teraz jest ponad trzy milionową metropolią. Pomysł by miejscem akcji uczynić stolicę Dolnego Śląska, a nie Nowy Jork czy Tokio albo jakąś inną azjatycką metropolię jest moim zdaniem mega oryginalny i pokazuje, że autor, mimo że pewnie opierał się na znanych cyberpunkowych motywach, to ich nie powielał i stworzył coś oryginalnego i przykuwającego uwagę czytelnika. Spęd czyta się niesamowicie szybko, co zawdzięczamy stylowi pisarza, bo widać, że Mateusz Lubach umie opowiadać i dodałbym, że idzie mu to bardzo sprawnie i lekko. Wykreowana przyszłość jest wiarygodna, spójna, a przy tym niesamowita, jak na powieść z gatunku fantastyki przystało. Jak w przypadku dobrej SF książka zadaje pytania o granice postępu technologicznego i czy jego osiągnięcia są dla nas rzeczywiście czymś, co przynosi korzyści czy może bardziej nam szkodzi, gdzie jest miejsce religii w tym wszystkim i czy człowiek, który praktycznie zyskał nieśmiertelność jest jeszcze człowiekiem. Książka więc dostarcza nie tylko rozrywki, ale skłania do myślenia i to też świadczy o tym, ze po Spęd warto sięgnąć. Serdecznie polecam!!!

Spotkałem się z opiniami, że Spęd Mateusza Lubacha to książka z gatunku urban fantasy. Cóż, ja tak nie uważam. Dla mnie to połączenie science fiction, dokładniej cyberpunku z powieścią kryminalną. Wątek detektywistyczny dominuje w książce i sprawia, że dajemy się ponieść historii, która pokazuje nam całkiem niedaleką przyszłość, bo już za czterdzieści lat, kiedy strach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
437
436

Na półkach: , ,

Wyobraźcie sobie, że prowadzicie życie takie jak tylko chcecie. Wasze codzienne przeżycia są na bieżąco kopiowane i magazynowane a kiedy umierajcie przenosicie się do nowego ciała. Jest młodsze, sprawniejsze a co najważniejsze z całą waszą historią. Brzmi cudownie, prawda ?

Jeżeli chcielibyście przenieść się do takiego właśnie świata to zapraszam na strony Spędu. Technologia na najwyższym poziomie sprawia, że lęk przed śmiercią nie istnieje. Możesz zrobić wszystko co tylko zamarzasz. Skok ze spadochronu, pływanie z rekinami, podróż wgłąb wulkanu ? Tak, co tylko zechcesz. A jeżeli powinie ci się noga odradzasz się na nowo. Na straży tej technologi stoi Bank Pamięci Bytowej i pewnego dnia pada ofiarą ataku cyberprzestępców. Konsekwencje są przerażające. Dwoje śledczych rozpoczyna współpracę aby przywrócić świat do pozornej normalności.

Autor bardzo ciekawie łączy Sci Fi z Urban fantasy. Historia wciąga a postacie są dobrze napisane. Da się je lubić. Nadzwyczajność świata przyszłości pozwala na zanurzenie się w wyobrażeniach a ja sobie to bardzo cenię kiedy czytam. Wątek kryminalny idealnie spaja całość i łączy ludzkość z androidami. Akcja ani na chwilę nie zwalnia a fabuła jest jedno liniowa co jeszcze lepiej pozwala nam się zagłębić w opisywanym świecie. Spęd pochłania. Polecam wam serdecznie 🙂

Wyobraźcie sobie, że prowadzicie życie takie jak tylko chcecie. Wasze codzienne przeżycia są na bieżąco kopiowane i magazynowane a kiedy umierajcie przenosicie się do nowego ciała. Jest młodsze, sprawniejsze a co najważniejsze z całą waszą historią. Brzmi cudownie, prawda ?

Jeżeli chcielibyście przenieść się do takiego właśnie świata to zapraszam na strony Spędu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
49
38

Na półkach:

Mogłoby się wydawać, że postęp zawsze jest czymś dobrym. Jednak co w sytuacji, gdy technologia pozwalająca przedłużyć życie poprzez przekopiowanie świadomości i wspomnień do nowego ciała, pozbawia moralności i podstawowych ludzkich wartości? Czy można nazwać to postępem? Z pewnością technologicznym, lecz kwestie społeczne wskazują na coś zupełnie innego - kryzys. Między innymi z tym dylematem mierzy się Autor "Spędu", zręcznie wplatając kwestie filozoficzne i moralnościowe w pełną akcji fabułę.
Szczególnie przypadła mi do gustu równowaga obecna w różnych wymiarach tej książki. Jednym z nich jest połączenie życia osobistego bohaterów z prowadzonych przez nich śledztwem - możemy dobrze ich poznać, ale równocześnie nie tracimy na dłużej z oczu wątku kryminalnego, cały czas dowiadując się czegoś nowego zarówno o bohaterach, jak i o dochodzeniu.
Również sama sprawa - odkopana po dziewięciu latach, dotycząca pozornej klęski wydawałoby się nietykalnej instytucji związanej z rewolucyjną technologią - utrzymuje świetny balans: trzyma w napięciu, wpływa na nią wiele czynników, czuć realne niebezpieczeństwo, ale też flaki nie latają na prawo i lewo, co często wskazuje na brak pomysłu.
Kolejny element godny uwagi - język. Bogate słownictwo, które urozmaicało liczne (ale nie nudne) opisy, nie stanowiło przeszkody dla spersonalizowania języka bohaterów. Niektórzy nie szczędzili wulgaryzmów, ale zdecydowanie dodawało to wiarygodności - niewiele rzeczy drażni mnie u postaci bardziej niż posługiwanie się "na co dzień" literackim językiem. Chyba jedyna rzecz do poprawy to trochę zbyt duża ilość błędów, by uznać to za przeoczenie.
Podsumowując, "Spęd" to świetny kryminał sci-fi ukazujący nie tylko jaki wpływ miała rewolucja technologiczna na zwykłych, szarych (nie)śmiertelników, ale także na świat przestępczy. Zakończenie, z gatunku tych nieoczywistych, nie pozwala szybko zapomnieć o tej historii i jestem pewna, że z chęcią przeczytałabym więcej książek osadzonych w tym świecie. Serdecznie polecam! :)

Mogłoby się wydawać, że postęp zawsze jest czymś dobrym. Jednak co w sytuacji, gdy technologia pozwalająca przedłużyć życie poprzez przekopiowanie świadomości i wspomnień do nowego ciała, pozbawia moralności i podstawowych ludzkich wartości? Czy można nazwać to postępem? Z pewnością technologicznym, lecz kwestie społeczne wskazują na coś zupełnie innego - kryzys. Między...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
36
36

Na półkach:

" Spęd" to moim zdaniem połączenie Sci Fi oraz Urban Fantasy. Autor stworzył powieść która wciągnęła mnie bez reszty. Muszę przyznać, że recenzje koleżanek zachęciły mnie do sięgnięcia po ten tytuł ale to była kropla tych przyjemności, których doznałam podczas czytania książki. Podobało mi się to w jaki sposób autor przedstawił całą historię. Spojrzenie z perspektywy Tii oraz Adama. Już po przeczytaniu pierwszych stron polubiłam się z bohaterami. Lubię takie kontrastowe połączenia. Po mimo iż historia tej książki przeniosła mnie do przyszłości, zauważyłam wiele powiązań z teraźniejszością. Dzięki temu dla mnie powieść wydawała się bardziej realna. Pomysł ze stworzeniem Banku Pamięci Bytowej to moim zdaniem strzał w 10. Temat ten może nasz rzeczywiście kiedyś dotknąć, i ciekawie było mu się przyjrzeć z perspektywy autora. Wszystkie wydarzenia świetnie ze sobą współgrają, fabuła stworzona logiczne i spójnie.
" Spęd" zachęcił mnie do wielu refleksji, cenie sobie to w książkach. Myślę że można by było z tej książki nakręcić niezły thriller. Akcja nie biegnie owczym pędem, rozkręca się odpowiednim tempem. Uważam że Autor bardzo skrupulatnie przemyślał stworzenie fabuły opowiadania, wskazuje na to choćby tak precyzyjne wykreowanie takich postaci jak bioformy. Jeśli lubicie rozbudowane opisy tak jak ja to w tej książce znajdziecie ich wiele. Dla jednych to plus a dla innych minus, ja natomiast dobrze czuje się czytając rozbudowane opisy, wtedy dokładniej jestem w stanie sobie wyobrazić co autor miał na myśli i nie wytrąca mnie to z biegu fabuły.
Muszę oczywiście dodać, że cieszę się bardzo, iż nie była to historia love story a wątek kryminalny/ detektywistyczny był jak najbardziej w dobrym guście, tak jak lubię 🙂

" Spęd" to moim zdaniem połączenie Sci Fi oraz Urban Fantasy. Autor stworzył powieść która wciągnęła mnie bez reszty. Muszę przyznać, że recenzje koleżanek zachęciły mnie do sięgnięcia po ten tytuł ale to była kropla tych przyjemności, których doznałam podczas czytania książki. Podobało mi się to w jaki sposób autor przedstawił całą historię. Spojrzenie z perspektywy Tii...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
283
279

Na półkach:

"Spęd" to powieść łącząca w sobie wątki detektywistyczne i science-fiction, by opowiedzieć o świecie za czterdzieści lat. Wybiegnięcie we wcale nie tak odległą przyszłość pozwoliło stworzyć ciekawy świat przedstawiony - w wielu aspektach jeszcze nam bliski i znany, otwierający jednak nowe możliwości wraz z technologią transferu świadomości do sztucznie wytwarzanych bioform. Dzięki temu jako tło głównego wątku, którym jest śledztwo, obserwujemy świat w momencie przemian: technologia ciągle budzi kontrowersje i dzieli społeczeństwo. To bardzo interesujący aspekt powieści, gdyż z reguły w science-fiction jesteśmy wrzucani w świat, w którym futurystyczne technologie są już dobrze zakorzenione. Zaś główna oś fabularna, czyli próba wyjaśnienia po 10 latach przyczyn ataku cybernetycznego na wrocławski Bank Pamięci Bytowej, który pozbawił życia tysięcy użytkowników transferu świadomości, sprawia, że już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci przez "Spęd". Nie będę ukrywać - bardzo lubię takie połączenie; śledztwo jest czymś angażującym i dobrze równoważącym bardziej filozoficzny (dotyczący człowieczeństwa w świecie technologii) aspekt science-fiction. "Spęd" to doskonały wybór dla tych, którzy szukają powieści kryminalnej z wątkiem futurystycznym; mają ochotę na s-f, które nie przytłacza terminologią.

Najmocniejszą stroną powieści "Spęd" jest z pewnością wątek kryminalny, stanowiący oś fabularną oraz główna para bohaterów: twarda, skrywająca się za czarnymi soczewkami i turkusowymi włosami komisarz Tia Koss oraz jej partner, pozbawiony przeszłości (i nazwiska) Adam. To naprawdę ciekawe połączenie i dwugłos tej powieści. Tia, choć jest człowiekiem często zdaje się mniej ludzka niż Adam, będący bioformą. Oddaje to przemiany zachodzące w świecie przyszłości, w którym humanitaryzm zanika. Z kolei Adam czuje się wybrakowany - nie tylko przez to, że wielu ludzi odmawia mu prawa do utożsamiania się z człowiekiem - "urodzony" w laboratorium nie doświadczył dzieciństwa czy dorastania, sukcesów i porażek, relacji, które kształtują każdego z nas.

Sam wątek kryminalny skrywa wiele tajemnic, a jego rozwiązywanie prowadzi nas do odkrywania kolejnych fasad upadku człowieczeństwa - wizja przyszłości maluje się w "Spędzie" w ponurych barwach. Samo rozwiązanie może podzielić czytelników - ma bardziej skłaniać do refleksji i stawiać kolejne pytania niż wszystko wyjaśniać. Mnie trochę rozczarowało finalne poprowadzenie jednego wątku - myślę że można było znacznie więcej wycisnąć z tajemniczej postaci Ateny i motywu kradzieży tożsamości niż z przeszłości Tii. Z kolei ogromną zaletą jest osadzenie wątku kryminalnego w szerszej perspektywie: nie dotyczy wyłącznie odkrycia, kto stał za atakiem, ale zmierzenia się z instytucją budzącą kontrowersje w obliczu presji, zarówno ze strony przełożonych i osób popierających transfer świadomości, jak i przeciwników, dążących wraz z Kościołem do jej zniszczenia.

Jeśli chodzi o dynamikę powieści to jest to kolejny element, którego odbiór będzie zależeć od naszych upodobań. "Spęd" to powieść, w której pojawia się dużo dialogów i opisów niekoniecznie związanych ze śledztwem - bardziej kreślących relację między Tią i Adamem. Do mnie to przemawia - szczególnie, że dynamika powieści zmienia się wraz z otwarciem przez bohaterów w trakcie śledztwa puszki Pandory, kiedy akcja znacznie przyspiesza.

Powieść "Spęd" naprawdę mnie zaskoczyła - zamiast powielać cyberpunkowe klisze, przeniosła mnie do Wrocławia przyszłości, pełnego napięć społecznych związanych z możliwością przenoszenia świadomości. Stanowiło to ciekawe tło dla działań pary głównych bohaterów, a śledztwo okazało się tak samo ważne jak przemiany zachodzące w Tii i Adamie. Jak każda dobra powieść sci-fi, "Spęd" skłonił mnie do refleksji i zastanowienia się, czy chcemy zmierzać do takiego świata. Czytanie tej powieści na początku nowego roku okazało się strzałem w dziesiątkę - strony przewracały się same, a ja zostałam całkowicie wciągnięta w historię!

"Spęd" to powieść łącząca w sobie wątki detektywistyczne i science-fiction, by opowiedzieć o świecie za czterdzieści lat. Wybiegnięcie we wcale nie tak odległą przyszłość pozwoliło stworzyć ciekawy świat przedstawiony - w wielu aspektach jeszcze nam bliski i znany, otwierający jednak nowe możliwości wraz z technologią transferu świadomości do sztucznie wytwarzanych bioform....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
33

Na półkach:

Spęd to książka, która upewniła mnie w przekonaniu, że robiłam ogromny błąd tak rzadko sięgając po science fiction. Ogromnie dziękuję autorowi za możliwość przeniesienia się do Wrocławia przyszłości.

Nie będę zdradzać Wam zbyt dużo, ale muszę zdradzić, że książka wciąga i nie pozwala się odstawić nawet na chwilę, aż do zakończenia. Ja osobiście mimo ponad 550 stronom nawet nie zauważyłam kiedy dotarłam do ostatniej strony. Wielki ukłon za połączenie motywu science fiction z kryminałem. Dla mnie to coś nowego i nie ukrywam, że jeżeli autor będzie miał w planach kolejne książki w tym klimacie to bardzo chętnie je przeczytam.

A o czym jest książka?

Przenosimy się w przyszłość do Wrocławia, czyli pozostajemy w Polsce. Dla mnie na plus, bo lubię, gdy miejsce akcji osadzone jest w polskich miastach. Dużo łatwiej mi się wczuć w klimat. Jak to w książkach tego typu świat nie wygląda tak, jak teraźniejszy. Główną rolę gra tu Bank Pamięci Bytowej, dzięki któremu świadomość mogła przenosić się do innego ciała. Jednak po nieudanym ataku cybernetycznym, który nie został wyjaśniony budzi w społeczeństwie rozgoryczenie, które musiało w ostateczności się z nich wylać. Tym sposobem Wrocławska Delegatura Komedy Głównej Policji postanawia ponownie otworzyć sprawę. I tutaj pojawiają się nasi bohaterowie Adam (bioforma) oraz Tia (człowiek). Czy ta para rozwikła starą sprawę i wreszcie uspokoi społeczeństwo? O tym przekonacie się sami. Ja mogę jedynie zdradzić, że pokochacie tych bohaterów.

Takie książki czyta się z wielką przyjemnością. Styl autora jest bardzo przyjemny. Mimo, iż świat przedstawiony nie ma odwzorowania w rzeczywistości, ani raz nie poczułam, że gubię się w trakcie czytania. Wszystko jest jasne i przejrzyste. Bohaterowie są barwnie wykreowani, ale nie są zbyt udziwnieni, dzięki czemu szybko można poczuć do nich sympatię. Książka mimo, iż jest dłuższa wcale nie zanudza. Jak dla mnie genialna pozycja!
Dziękuję za wspaniała przygodę ❤

Spęd to książka, która upewniła mnie w przekonaniu, że robiłam ogromny błąd tak rzadko sięgając po science fiction. Ogromnie dziękuję autorowi za możliwość przeniesienia się do Wrocławia przyszłości.

Nie będę zdradzać Wam zbyt dużo, ale muszę zdradzić, że książka wciąga i nie pozwala się odstawić nawet na chwilę, aż do zakończenia. Ja osobiście mimo ponad 550 stronom...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
135
135

Na półkach:

Rok 2060. Futurystyczny Wrocław. Bank Pamięci Bytowej zostaje zhakowany i każda jednostka znajdująca się w stanie uśpienia zostaje niespodziewanie wybudzona. Po kilku latach śledztwo dotyczące tej niecodziennej sytuacji zostaje na nowo otwarte. Adam - jednostka wybudzona przed laty, jest aktualnie prawą ręką Pani Komisarz Tii, która zamierza rozwiązać tę zagadkę. Czy jej się to uda? Co odkryje w trakcie swojego śledztwa? To wszystko znajdziecie na kartach tej powieści.

To było niesamowite doświadczenie! Urban fantasy to nie jest gatunek po który sięgam na codzień. Tym bardziej jestem zadowolona, że ta historia tak bardzo przypadała mi do gustu. Myślę, że to za sprawą wprowadzonego wątku kryminalnego. Na pochwałę zasługuje uniwersum stworzone przez Autora, w którym oprócz opracowania całej filozofii dot. ochrony świadomości i możliwości ponownego odrodzenia danej jednostki, poznajemy również świat fizyczny ze wszystkim szczegółami, inspirowany Wrocławiem. Nietuzinkowa kreacja bohaterów, założenia organizacji Banku i fabuła, która wciąga daję nam informację, że Autor miał konkretny zamysł i konsekwentnie wypełnił swój plan. Brawo👏🏻

Oprócz zachwytów wspomnę tylko o jednym zastrzeżeniu jakie mam do tej pozycji, a mianowicie - opisy. Autor ma tendencje do dużej ilości opisów, które miejscami mogą przytłoczyć i czasami odciągają nas od trwającej akcji. To sprawia, że ta pozycja ma dość wysoki próg wejścia. Niemniej jak to w tym gatunku bywa, aby poznać stworzony świat, należy go dobrze opisać i to na pewno udało się Autorowi😉

Ja jestem ogromną fanką głównej bohaterki Tii i uwielbiałam czytać fragmenty przedstawione z jej perspektywy.
Polecam! Bo warto poznać tę historię!

Rok 2060. Futurystyczny Wrocław. Bank Pamięci Bytowej zostaje zhakowany i każda jednostka znajdująca się w stanie uśpienia zostaje niespodziewanie wybudzona. Po kilku latach śledztwo dotyczące tej niecodziennej sytuacji zostaje na nowo otwarte. Adam - jednostka wybudzona przed laty, jest aktualnie prawą ręką Pani Komisarz Tii, która zamierza rozwiązać tę zagadkę. Czy jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
174
124

Na półkach:

Pozycji tej zmuszony jestem wystawić dwie oceny. Wątek na 7, technika pisarska na 3.
Wątek główny jest historią detektywistyczno-kryminalną, osadzoną w drugiej połowie XXI wieku, w świecie niewiele odbiegającym od tego co znamy. Nowością i fantastyką jest zapis świadomości człowieka i możliwością pośmiertnego transferu do nowego ciała, które rośnie w inkubatorze od zarodka, do "porodu" jako już dojrzałe (ok 20-30letnie) ciało, by na koniec wszczepić mu zapis. Żadnego cyberpunka, czy super zaawansowanych futurystyczny technologii (poza tą jedną). Całość skupia się na śledztwie dotyczącym "wypadku", gdy nowe ciała budzą się bez zapisu świadomości właścicieli, a te jeszcze nie do końca rozwinięte umierają w inkubatorach. Dla mnie bomba i rzeczywiście wciągnęło mnie dość szybko - sódemeczka bez zastanowienia.
Technika pisarska autora pozostawia jednak wiele do życzenia. Autor bardzo często nie rozróżnia czasowników dokonanych i niedokonanych (pokiwuję itp.),albo używa obok siebie identycznych słów w jednym zdaniu.
Często odnosiłem również wrażenie, że jeden z głównych bohaterów, Adam, jest kompletnym idiotą, który nie potrafi się domyśleć rzeczy oczywistych. Również dość często zdarza się, że bohaterowie roztrząsają dogłębnie sytuacje całkowicie bez znaczenia, a regularnie przemilczają przed sobą te, które są najważniejsze. Nawet nie chodzi, o jakieś tajemnice, tylko zwyczajnie zauważają coś ważnego, czego nie widzi partner i zamiast natychmiast się z nim podzielić tym spostrzeżeniem, w ciągu sekund zapominają, o co chodziło i robią/ mówią całkowicie coś innego.
Może przeczytałem już zbyt wiele książek, może jestem upierdliwcem, czepiającym się pierdoł, ale tę pozycję, czytało mi się naprawdę ciężko i zamiast cieszyć się historią, często czułem poirytowanie. Tutaj ocena maksymalnie 3.

Pozycji tej zmuszony jestem wystawić dwie oceny. Wątek na 7, technika pisarska na 3.
Wątek główny jest historią detektywistyczno-kryminalną, osadzoną w drugiej połowie XXI wieku, w świecie niewiele odbiegającym od tego co znamy. Nowością i fantastyką jest zapis świadomości człowieka i możliwością pośmiertnego transferu do nowego ciała, które rośnie w inkubatorze od zarodka,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    22
  • Chcę przeczytać
    15
  • Posiadam
    4
  • Patronaty
    2
  • 2024
    2
  • Samodzielne
    1
  • Współpraca reklamowa(barterowa)
    1
  • Wydawnictwo Nocą
    1
  • Fantastyka, fantasy, science-fiction
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Spęd


Podobne książki

Przeczytaj także